Fotograf


-warszawa
-Koszalin
-poznań
-Łódź
-Kraków
-rzeszów
-lublin
-Kielce
-Gliwice

Reklama
A A A

Powiększalnik o zmiennym powiększeniu

Mamy do dyspozycji obiektyw Tessar o otworze względnym 1:2,8 i ogni­skowej f = 50 mm (z aparatu fotograficznego). Żarówka powinna być odwzorowana w obiektywie, aby można było pracować bez dodatkowej szyb­ki z matowanego lub mlecznego szkła. Przyjmujemy odległość żarówki od kondensora 150 mm (pożądana wielkość obudowy żarówki), odległość obiektywu od negatywu wynosi (w środkowym położeniu obiektywu) 75 mm (położenie graniczne: 50 lub 100 mm). Na podstawie tych wartości można obliczyć w przybliżeniu wymaganą ogniskową kondensora f: Można zdobyć dwie takie same soczewki płasko-wypukłe o śred­nicy zewnętrznej 80 mm i ogniskowej 130 mm każda (grubość w środku 15 mm). Pomijając bardzo niewielkie odległości obydwu soczewek od siebie, otrzymuje się dla danego kondensora ogniskową 65 mm. Z konstrukcji doświadczalnej otrzymuje się wymiary główne podane na (ze starej lampy), której średnica wewnętrzna powinna być tak duża, aby można było przeprowadzić kabel zasilający. Rurkę mocuje się w dal­szym kawałku rurki za pomocą trzech wkrętów, z których każdy jest przesunięty o kąt 120° w stosunku do pozostałych. Dzięki temu układowi żarówka może być przemieszczana zarówno wzdłuż osi, jak również w kie­runku prostopadłym do osi. Dolna soczewka kondensora spoczywa płaską powierzchnią na dolnej płaszczyźnie zamykającej obudowę Odstęp między wypukłymi powierzchniami soczewek wynosi ok. 1 mm; wymiar ten uzyskuje się za pomocą pierścienia pośredniego o odpowied­niej szerokości. Pierścień pośredni wykonuje się z paska mosiężnej blachy, który wygina się na jakimś okrągłym przedmiocie i zlutowuje na na­kładkę Soczewki kondensora i pierścień pośredni mocuje się do trzech kątowni­ków, rozmieszczonych co 120°, zaś całość mocuje się do płyty podstawy obu­dowy. Pierścień pośredni przykręca się do tych trzech kątowników. Ką­towniki pozostawiają soczewkom kondensora nieco luzu, aby soczewki przy ogrzaniu żarówką nie pękały.Na - 62 pokazano sposób prowadzenia taśmy negatywu. Płaszczyzny leżące na linii przesuwu filmu powinny być równe i gładkie. Jako materiał stosuje się aluminium, ale oś obrotowa, podobnie jak sprężyny płaskie, powinna być stalowa. Oś obrotową w miejscach styku z płaskimi spręży­nami należy spiłować do połowy . Gdy za pomocą dźwigni oś obró­ci się o 90°, wtedy płaskie sprężyny o dużym nacisku (sztywne) uwalnia­ją film, a górne okienko można podnieść za pomocą wstępnie napiętych miękkich sprężyn. W ten sposób można film bez trudu włożyć, przesuwać i wyjmować. Należy jeszcze wspomnieć, że bez wprowadzania zasadniczych zmian można prowadnicę filmu wykonać w postaci dwóch szklanych szy­bek, które nakleja się na ramkę. W celu ułatwienia czyszczenia tych szy­bek należy wykonać prowadnicę filmu w sposób ułatwiający wyjmowanie i dogodniejszy niż w omówionym poprzednio przypadku. Obiektyw wkłada się nasadką gwintowaną (znajdującą się na jego tylnej części) w okrągły otwór płyty mocującej i przymocowuje kołpakiem Przesuwanie obiektywu wzdłuż osi optycznej, w celu ustawienia ostrości, obrazu, odbywa się za pomocą prowadnicy o profilu jaskółczego ogona z prętem zębatym i zębatką. Między obiektywem i prowadnicą filmu znaj­duje się czarny stożkowy mieszek skórzany. Szerszy koniec mieszka przymocowuje się do dolnej strony prowadnicy filmu małymi aluminiowymi listewkami. Drugi koniec przymocowuje się do kołpaka, za pomocą którego umocowano obiektyw; w ten sposób nawet po odkręceniu obiektywu koł­pak nie będzie stanowił oddzielnej części przyrządu. Poniżej prowadnicy umieszcza się oddzielnie czerwony filtr. Szkło filtracyjne musi absorbo­wać wiele światła tak, aby znajdujący się już w maskownicy powięk­szalnika papier fotograficzny nie mógł być naświetlony, z drugiej zaś strony powinno ono przepuszczać tak dużo światła, aby można było skon­trolować i skorygować położenie maskownicy. Do regulacji pionowej powiększalnika wybiera się prowadnicę w postaci równoległowodu. Przy dobieraniu wymiarów materiału na równoległowód trzeba postępować rozważnie. Jeżeli w stosunku do wagi urządzenia dobie­ramy pręty zbyt krótkie i o zbyt małym przekroju, mogą wystąpić drgania o takiej amplitudzie, która nie pozwoli nam wykonać ostrego powiększenia.Długość prętów lub też ich odległość od punktu obrotu oblicza się w przy­bliżeniu z nadmiarem Przyjmując, że wykorzystywany kąt przegu­bu obrotowego wynosi 90°, otrzymuje się prostą zależność: la1 = Ac2 a więc a & 0,7 A c gdzie a oznacza odległość przegubów obrotowych od siebie (na każdym pręcie), a więc wymiarem szukanym; A c jest wymaganą długością regulacji powiększalnika. Zakres regulacji A c zależy od granic skali powiększenia /? i od ogniskowej obiektywu f i można ją odczytać z krzywych podanych na - 67. Dla granicznych powiększeń 1:1 i 1:7,5 (co odpowiada formatom od 24X36 mm do ok. 18X24 cm) i ogniskowej obiektywu 50 mm z wynika Ac = 280 mm, a więc a a 200 mm Przeguby obrotowe każdego pręta znajdują się w odległości 205 mm od siebie. Mniej chodzi tu o utrzymanie dokładnego wymiaru, a raczej o to, aby dla wszystkich czterech prętów wymiar ten był taki sam, gdyż w prze­ciwnym przypadku nie uzyska się naprawdę prostopadłego położenia osi optycznej rzutnika w stosunku do płaszczyzny papieru. Z tego względu cztery pręty muszą być przewiercane równocześnie.znaiduią się dwa otwory, w które wkłada się prowadnice przegubów obrotowych równoległowodu. Gdy jako płyto Podstawy chcemy wykorzy­stać deskę kreślarska o formacie A2, wtedy należy w niej wyWlercić od­powiedni otwór do umocowania kolumny.Wykonanie kolumny z metalu może wielu majsterkowiczom nastręczyć trudności. Również względy technologiczne mogą przemawiać za drewnem jako materiałem konstrukcyjnym. W poniżej podanych wariantach, w każ­dym z przypadków stosuje się kolumny z twardego drewna. Prawdziwy majsterkowicz bez trudności w omówionym konkretnym przykładzie bu­dowy powiększalnika zastąpi kolumnę metalową drewnianą.